Korek czy zakrętka – co naprawdę jest lepsze dla wina?
Korek czy zakrętka?
To jedno z tych pytań, które regularnie pojawia się podczas degustacji, szkoleń i rozmów o winie. Od lat słyszę je zarówno od osób rozpoczynających swoją przygodę z winem, jak i od bardziej doświadczonych miłośników tego trunku. Wydaje się proste, a jednak odpowiedź wcale nie jest jednoznaczna. Bo – jak to w świecie wina bywa – wszystko zależy od stylu, przeznaczenia i potencjału danego trunku.
Dlaczego przez lata wygrywał korek?
Zwolennicy tradycyjnego korka bardzo często podkreślają, że wino „oddycha". I rzeczywiście – naturalny korek umożliwia mikroutlenianie, czyli bardzo powolny dostęp tlenu do wnętrza butelki. To proces kluczowy dla win o wysokiej zawartości tanin i dużym potencjale starzenia.
Naturalny korek produkowany jest z kory dębu korkowego (Quercus suber), który rośnie głównie w Portugalii, zachodniej Hiszpanii oraz północno-zachodniej Afryce. Pozyskiwanie korka to długi i wymagający proces – ręczne ścinanie kory (przeważnie raz na 9 lat), wielomiesięczne suszenie, gotowanie, wycinanie korków, selekcja i klasyfikacja jakościowa. Co więcej, na pierwszy pełnowartościowy korek trzeba czekać nawet ponad 40 lat, a same drzewa mogą dostarczać korka przez kolejne 100–200 lat.
Najlepsze korki trafiają do win przeznaczonych do długiego dojrzewania, natomiast te gorszej jakości – do win młodych i tańszych. Z resztek powstają korki aglomerowane, czyli sprasowane z dodatkiem klejów.
Zakrętka i mit „im starsze, tym lepsze"
W tym miejscu warto rozprawić się z jednym z najczęściej powtarzanych mitów, że "wino im starsze tym lepsze", ale nie każde wino zyskuje z wiekiem. W rzeczywistości ponad 90% win produkowanych na świecie to wina, które najlepiej wypić w ciągu 5–10 lat od zabutelkowania, a często nawet znacznie wcześniej.
Dla takich win stosowanie drogiego, wysokiej jakości korka nie ma większego sensu – nie tylko podnosi koszt butelki, ale też może przyspieszyć ich degradację. Nic więc dziwnego, że producenci – najpierw w Nowym Świecie, a dziś również w Europie – coraz chętniej sięgają po zakrętki.
Dziś nikogo nie zaskakuje nakrętka na winach z Nowej Zelandii, Australii, Chile, Niemiec czy Austrii. Coraz częściej spotkamy ją również we Francji, m.in. w Alzacji, Langwedocji, Prowansji czy Dolinie Loary, szczególnie przy winach lekkich, świeżych i owocowych.
Ekologia i praktyczność – nie wszystko jest czarno-białe
Choć naturalny korek uchodzi za rozwiązanie ekologiczne, warto pamiętać, iż w tanich winach często stosuje się korki aglomerowane zawierające więcej chemii niż naturalnej kory lub korki syntetyczne. Takich „korków" nie poddaje się recyklingowi.
Metalowe zakrętki natomiast można skutecznie przetwarzać, dając im drugie życie. Dodatkowo są one znacznie bardziej przewidywalne – i to prowadzi do jednej z ich największych zalet.
Wino korkowe – problem, którego zakrętka nie zna Jedną z największych wad naturalnego korka jest ryzyko tzw. wina korkowego – problemu, o który bardzo często padają pytania podczas degustacji. Odpowiada za nie trichloroanizol (TCA) – związek chemiczny powstający w wyniku działalności grzybów, które mogą przetrwać w strukturze korka.
Jak pachnie takie wino? Najczęściej opisywane jest jako zapach stęchlizny, mokrego kartonu, piwnicy czy pleśni. Niestety – to wino jest nie do uratowania. Zakrętka praktycznie eliminuje to ryzyko.
Do tego dochodzą kwestie czysto praktyczne: kruszący się korek, problemy z jego wyciągnięciem czy konieczność posiadania korkociągu. Z zakrętką takich problemów po prostu nie ma.
Które wina potrzebują korka, a które zakrętki?
Korek najlepiej sprawdza się w winach:
- czerwonych, o wysokiej zawartości tanin,
- długo dojrzewających w dębowych beczkach,
- przeznaczonych do wieloletniego starzenia.
Mowa tu o winach z najwyższej półki, takich jak wielkie Barolo, czerwone burgundy, topowe Bordeaux czy Rioja Gran Reserva.
Zakrętka będzie natomiast idealnym wyborem dla:
- win młodych i lekkich,
- win przeznaczonych do szybkiego spożycia,
- większości win białych, które z natury są mniej trwałe.
Wyjątkiem są białe wina dojrzewające w dębie, np. niektóre burgundy czy kalifornijskie Chardonnay – tam korek wciąż ma swoje uzasadnienie.
Korek czy zakrętka – co wybrać?
Wieloletnie doświadczenie, tysiące otwartych butelek i rozmowy z winiarzami prowadzą mnie do jednego wniosku: wino z zakrętką nie jest gorsze od wina z korkiem. Oba rozwiązania mają swoje miejsce i sens – pod warunkiem, że są dobrane do stylu wina.
Choć trudno wyobrazić sobie kultowe wina świata zamknięte nakrętką, to równie trudno zaprzeczyć, że młode Rieslingi znad Mozeli, austriackie Grüner Veltlinery, nowozelandzkie Sauvignon Blanc czy lekkie Chardonnay z Langwedocji doskonale radzą sobie bez korka.
Na koniec zadam jedno, bardzo praktyczne pytanie: ilu z Was zawsze nosi przy sobie korkociąg?
Wina polecane i pełna oferta WineVibes
Do tego artykułu przypisaliśmy starannie wybrane wina zamykane korkiem oraz zakrętką, które doskonale ilustrują opisane style i podejścia do zamykania butelek. To świetny punkt wyjścia, aby porównać oba rozwiązania w praktyce.
Jeśli jednak chcesz spojrzeć szerzej, poznać różne style, regiony i szczepy, zajrzyj do pełnej oferty WineVibes.pl. Znajdziesz tam zarówno wina idealne do codziennego picia, jak i butelki stworzone z myślą o długim dojrzewaniu – niezależnie od tego, czy wybierzesz korek, czy zakrętkę.